czwartek, 26 lipca 2012

Rozdział 2

Obudziłam się około dwunastej, od razu szybko się wyszykowałam i pobiegłam na dół. Ciocia widocznie jeszcze nie wstała, więc zamierzałam na razie sprzątać po imprezie.
*dwie godziny później*
Już wszystko sprzątałam, kiedy usiadłam przed telewizorem przyszła ciocia
-Emily... Ty to wszystko posprzątałaś? Dziękuje Ci. - powiedziała ciocia i po chwili mnie przytuliła
-Nie ma za co i tak nie miałam nic do roboty - zaśmiałam się
-Siadaj a ja będę przygotowywać obiad, bo trochę za późno aby robić śniadanie.
W tym czasie ja skakałam po kanałach, akurat leciał wywiad na żywo z chłopcami One Direction. Pod koniec wywiadu zaczęli śpiewać, a ja powtarzałam po nich słowa piosenki. Za plecami usłyszałam śmiechy. A po chwili, że ktoś zasłania mi oczy.
-Cześć mała, wyspałaś się? - powiedział wujek
-Taaak - uśmiechnęłam się
Poszłam do pokoju i walnęłam się na łóżko.. Myśląc w co się ubrać, gdy przyjdą chłopcy.
-Przecież nie mogę się skompromitować przy takich przystojniakach - powiedziałam sama do siebie po czym zaczęłam wyjmować wszystkie ciuchy jakie mam.
Po chwili poszłam wziąć prysznic. Zdążyłam się przebrać i umalować, kiedy zawołała mnie ciocia. Szybko zeszłam na dół. W salonie siedziała piątka chłopaków, cioci z wujkiem już nie było. Podeszłam do kanapy i powitałam Harrego.
-Hej Emily - odparł, po czym mnie przytulił.
Zapoznałam się z wszystkimi. Usiadłam obok Nialla, myśląc o czym z nimi pogadać..
Na początku chłopcy opowiedzieli mi o tym jak to wszystko się zaczęło, a potem odkryli, że jestem ich wierną fanką, więc zrobili sobie ze mną grupowe zdjęcie. Od razu wrzuciłam je na twittera z dopiskiem "Najlepszy dzień w moim życiu. Dzięki Wam ♥"
Jeszcze chwile gadałam z nimi, po czym Niall się odezwał
-Wiecie co.. zgłodniałem, idziemy na pizze?
-Jasne - krzyknęli wszyscy chórkiem
Po drodze oczywiście nie obyło się bez fanek. Gdy oni rozdawali autografy, ja usiadłam sobie na ławce. Przysiadł się do mnie Niall.
-Trochę męczące co? - spytałam się
-Tak. Tylko trochę - zaśmiał się
Reszta chłopców przez około 20 minut jeszcze rozdawało autografy, a ja ten czas przegadałam z Horanem, który się zakrył kapturem. Miło mi się z nim rozmawiało. Reszta skończyła już rozdawanie autografów to wtedy wreszcie poszliśmy w stronę pobliskiej pizzerni. Tam zamówiliśmy ze cztery pizze, ale to szczegół.. Po pewnym czasie dosiadły się do nas dwie fanki, dwa plastiki szczerze mówiąc, które podrywały chłopaków. Jedna o imieniu Sophie podrywała Nialla, co trochę mi się nie spodobało.. O nie, czyżbym była o niego zazdrosna? Tak, jeszcze tego do szczęścia mi brakowało.. 
Na szczęście Nialla nie obchodziło to i zamiast odpowiadać na jej "flirt" zaczął robić głupie miny w moją stronę, przez to nie mogłam opanować mojego śmiechu. Oczywiście z mojego śmiechu reszta chłopców zaczęła się śmiać.. Spooooko. Dobra chłopcy napisali tym dwóm dziewczynkom po autografie i sobie poszły. Nagle zadzwonił do Harrego ich menadżer Paul.
-Może pojedziesz do nas Em? - spytał się mnie, po rozmowie z Paul'em
-No dobra 
 Pojechaliśmy samochodem, który przyjechał po nas do pizzerni do ich "willi". Wychodząc z auta zobaczyłam czekającego menadżera na chłopców. Zayn wszedł ze mną do domu i zaczął oprowadzać mnie po nim, a reszta zespołu została przed domem. Pokazał mi wszystkie pokoje na piętrze i zeszliśmy na dół, gdzie z pięknie rozjaśnionego salonu, przez szklane drzwi wchodziło się do ogromnego ogrodu. Był tam basen w kształcie gitary obok niego znajdowało się parę leżaków i kilka stolików a przy nim grill. W kącie ogrodu był ogród zimowy z zewnątrz był pięknie rozświetlony, a w środku znajdowało się wiele kwiatów. Ogród zimowy podzielony był na dwie części, w jednej była tak zwana jadalnia, a w drugiej jacuzzi. Oglądając ogród, cały czas czułam na sobie wzrok Zayna.. Odwróciłam się do niego i powiedziałam
-Gdzie chłopaki? Nie powinni wrócić?
Nie musiałam czekać na odpowiedź, bo zza pleców poczułam jak zostałam ochlapana wodą. Spojrzałam na nich, wszyscy byli w basenie i się ze mnie śmiali, mi do śmiechu jednak nie było. Zayn natychmiast zdjął koszulkę i przyłączył się do nich. Chciałam już iść do domu, kiedy Niall zawołał mnie.
-Emily! Mogłabyś mi pomóc wyjść z basenu? - uśmiechnął się i wyciągnął rękę w moją stronę
-Taak - odparłam i chwyciłam go za dłoń
Zamiast go wyciągnąć, poczułam jak mnie ciągnie do basenu. Myślałam, że sobie poradzę, jednak nie. Musiałam wpaść. Cała mokra i wściekła na niego wyszłam z basenu. Weszłam już domu, kiedy usłyszałam 
-Em.. Przepraszam Cię to było niechcący - mówił, powstrzymując się od śmiechu
-Tak, za pewne tak - powiedziałam i zrobiłam smutną minę
On otulił mnie ręcznikiem i szepnął na ucho "przepraszam". Miałam na niego poczekać w ogrodzie kiedy poszedł się przebrać. Spojrzałam na telefon... a tu 3 w nocy i około 15 połączeń od wujka i dwa razy więcej od cioci.. Od razu zadzwoniłam do nich tłumacząc się gdzie jestem. Pożegnałam się z chłopcami i zaczekałam na Horana przed domem drżąca z zimna. Zaraz już był ze mną, więc mnie odprowadził. Zobaczył, że jest mi zimno i zdjął z siebie bluzę i otulił nią mnie, a ja przytuliłam się do niego, i tak szliśmy dopóki doszliśmy do mojego domu. 
-dziękuje za bluzę, już możesz ją wziąć - powiedziałam, po czym dałam ją, jemu 
-zatrzymaj ją sobie.. mógłbym do ciebie napisać.. czasami? 
-no pewnie, o każdej porze - uśmiechnęłam się po czym dałam mu buziaka w policzek 
-to ja już idę, dobranoc
-dobranoc - odparł odchodząc
Wchodząc do domu próbowałam być cicho, żeby nie obudzić domowników, jednak oni czekali na mnie w salonie. 
-cieszę się, że już jesteś. Następnym razem odbieraj od nas telefony - powiedział wujek 
Usiadłam między nimi i mocno ich przytuliłam.
-dziękuje wam, że przy mnie cały czas jesteście. - powiedziałam po czym poszłam na górę do pokoju
Wchodząc do pokoju jak zwykle rzuciłam się na łóżko, po czym weszłam szybko na twittera i napisałam "Dzień nie do opisania. Dzięki chłopcy xx." 

1 komentarz: